pierwsze kroki w usa
juz jestesmy na miejscu, podroz nie obyla sie bez malych przygod, zatrzymali mnie przy odprawie amerykanskiej bo cos im sie nie podobalo, i sie bardzo nadenerwowalam, i lukasz tez, ale potem mnie puscili bez problemow,
podroz geryhound'em tez byla niespodzianka, bo jak sie okazalo bylismy jednymi z 3 bialych na 50 osob w autokarze!!! palili trawe w autokarze wiec duza murzynka prowadzaca autokar sie wkurzyla i zgarneli ich wielcy tez czarni policjanci na postoju, nie to ze jestem uprzedzona :)
ale udalo nam sie nawet sie troche przespalismy
teraz siedzimy ogladamy 90 kanalow w saloniku u lukasza ( bo ja mieszkam z dziewczynami - w pokoju z JamajkÄ…, a lukasz z facetami) nowiutkim bloku nowiutkimi meblami, trzy pokoje + salonik z kuchnia z pelnym wyposazeniem kuchenka, zmywarka, toster, mikrofala, lodziarka, expres do kawy, elektryczny otwieracz do puszek ( oprocz czajnika!!!) mamy te klimatyzacje i bezprzewodowy internet ( chwilami), wrocilismy juz z basenu, ktory mamy przed domem, i pijemy sobie cole z lodem:) a to wszystko za 95$ tygodniowo z dowozem do pracy na wyspe
nawet nie jest tak strasznie goraco, i przyjemnie delikatnie wieje
w weekend odpoczywamy a w poniedzialek zaczynamy prace:)
jutro umiescimy fotki
ps. napisalam tozoraj ale net padl


2 Comments:
aaa komenty mi sie zle zamiescily. A czego chcial od ciebie american Home office??? Z jamaka dzielisz pokoj, czy tylko mieszkanie? pzdrawiam serdecznie :)))
mieszkam z jamajka w pokoju, a mieszkania sa 6 osobowe, trzy pokoju + salon ale narazie lukasz nie ma wspollokatora wiec spie u niego:)
Post a Comment
<< Home