pierwszy dzien w pracy juz za mna:)
wlasnie wstalam jest 10;25, susel juz dawno w pracy bo muial jechac autobusem o 6, a ja wrocilam ok 1 wiec za duzo nie porozmawialismy, bede chyba wracac wczesniej jednak, bo bylam bardzo zmeczona,
ludzie byli bardzo mili, i ci ktorzy pracuja tam jak i klienci ( upuscilam na jedna pani brudny widelec to wrecz ona mnie przepraszala ze byla na drodze!), byl bardzo ciezki dzien, bo wogole nie mielismy czasu nic zjesc, a kolezanka ktora tam tez pracuje mowila ze normalnie maja ok 40 mint przerwy kiedy czekaja na gosci i moga cos zjesc,
atmosfera jest bardzo przyjemna, wszyscy sie usmiechaja, i wyglada jakby sie szczerze usmiechali, napiwkow niestety nie dostalam, bo dopeiro po pierwszym tygodniu dostaje sie napiwki, najbardziej bola mnie stopy, bo jednak przez 8 godzin ani na chwilke nie usiadlam, ale nie jest tak zle:) mozemy sobie pic ile chcemy z taiego automatu z napojami gdzie jest herbata mrozona, cola, sprite, i jakies nieznane mi innne trunki:)
ide sie kapac i zbierac, moze pojde na chwilke na basen?


1 Comments:
no to pierwsze koty za ploty! uszy do gory, nastepnym razem moze lepiej trafisz widelcem-prosto w suty portfelik ;)
Post a Comment
<< Home