Alice in Wonderland

Saturday, July 22, 2006

druga praca

Wczoraj bylam pierwszy dzien w mojej drugiej pracy ( a w zasadzie to sa nad godziny), nazywa sie recreation co brzmialo tajemniczo. Okazalo sie ze razem z kolezanka pomagamyprzy zbawianiu dzieci, ktore 3 razy w tygodniu maja przez 3 godzini cos w rodzaju obozu letniego ( w piatek np. szukaja skarbu). Bylo calkiem przyjemnie, zdecydowanie lekka praca, opiekunow jest bardzo duzo ( na ok 30 dzieci- 6 czy 7 opiekunow), wiec nie ma specjalnie problemow. Dzieci przez 3 godziny sa tak zajete, ze jeszcze nie zdaza sie znudzic i kaprysic. Praca zaczyna sie o 9;30, co niestety znaza ze trzeba zdazyc na bus'a o 8!!!!! Skonczylysmy wczoraj o 12;30 z dziecmi, zabrano nas do baru salatkowego gdzie najadlysmy sie do syta, a potem juz o 13 bylymy w Shoal'sie i Gary ( menadzer) pozwolil nam sie juz w clock'owac (czyli ze zaczynaly nam sie juz nasz godziny) i pracowalysmy, bo to byl ciezki piatek az do ostatniego promu czyli do 23, a w domku bylysmy przed 1. Dzis tez sie zapowiada ciezki dzien w Shoal'sie, bo bedzie tylko 2 busser'ow, ja i taka dziewczyna z Rumuni, z ktora jakos nie moge sie dogadac, a poza tym to sobota, wiec wszystkie stoliki napewno zajete. Mam nadzieje,ze przynajmniej beda jakies bardzo dobre napiwki:)

Uciekam robic pranie. pa

1 Comments:

Blogger alison said...

ooo w takim razie juz w USA, to super to milej podrozy:)

7:55 AM  

Post a Comment

<< Home