crabbing
to juz moze wydarzenie nie pierwszej aktualnosci, ale nie mialam czsu napisac zaraz po.
byl dzien "crabbing'u" u dzieci w namiocie ,( crabbing to tak jak fishing tylko z krabami - lowienie krabow), ( nie wiem czy pisalam ze z dziecmi spotykamy sie w takim wielkim namiocie w porcie). Ja oczywiscie wiedzialam jeszcze mniej niz dzieci, co moze sie kryc pod tajemnicza nazwa crabbing'u, bo nikt mnie tam nie wtajemnicza w plany zabaw, w zwiazku z tym z reguly jestem bardziej zaskoczona niz dzieci- i tym razem tez tak bylo. Po pierwsze musielismy sie przygotowac do owego crabbing'u. Dano dzieciom patyczki drewniane- takie jak do lodow i kazano przywiazac dlugi sznureczek i zwianac wokol patyczka, na koncu sznureczka przywiazalismy malutki obciaznik i to miala byc nasza bron przeciwko krabom. Dzieci oczywiscie mialy problem ze zrobieniem wszystkich powyzszyh czynnosci, co oznacza ze ja tez moglam sie bawic w przygotowania. Po drugie rozdano dzieciom mini ksiazeczki z opisem krabow, opis byl bardzo trudny, niewiele zrozumialam a dziewczynka, ktorej probowalam przeczytac tym bardziej, jednak wydobylam jedna wazna uwage- otoz panie kraby niebieskie maja czerwone zakonczenia tych szczypiectak jakby malowaly paznokcie- dziewczynka byla zachwycona z tego powodu. Kolejnym punktem naszeo crabbing'u bylo wyjscie z namiotu i udanie sie gdzies waskim pomostem przez coczywiscie bylam przerazona ze dzieci napewno zaraz pospadaja, moje przerazenie tylko wzrastalo, bo okazalo sie ze pomost juz nie prowadzi nad trawa tylko "wychodzi" na ocean a dzieci koniecznie chcialy isc blisko krawedzi zeby ogladac co w wodzie plywa. Na koncu pomostu siedzial z tasakiem i kawalkami miesa, ktore wygadaly koszmranie i odcinal dla kazdego po kawalku i przywiazywal je do naszych sznureczkow na patyczkow w okolicach obciazniczka, potem dzieci polozyly sie jedno kolo drugiego w poprzek pomostu i spuszczaly w dol swoje koncowki sznreczkow z miesem. W ten jakze prosty sposob zlapalismy 22 kraby!!!!!!!! Ja z dziewczynka, ktorej pomagalam zlowilysmy dwa:) Na koniec wszystkiekrab zostaly uwolnione- na szczescie. I wrocilismy spokojnie do namiotu, pomiom moich obaw nikt nie wpadl do wody.
Nie wszystkie zabawy z dziecmi tak wygladaja, normalnie jest znacznie mniej ciekawie, w piatki jest dzien piratow i szukamy skarbu, w srody jest dzien wodny i dzieci bawia sie w gry co zrobc zeby bardziej oblac sie woda, co wydaje sie nie co absrudalne, ale jest tak goraco, ze my tez sie chetnie dolaczamy.
Wczoraj bylam juz jako kelnerka w Tiki Barze i uwaga uwaga zarobilam 95$w ciagu 7h, temperatura na dworze przekraczala 105 farenhaitow ( nie wiem jakto sie pisze) czyli nad 38 stopni, ale szczesliwie udalo mi sie wytrzymac. Uciekam jesc sniadanko, Susel oczywiscie sie susli bo dopiero 11;30, a mamy dzis dzien wolny i jedziemy wydac pieniadze do molla ( centrum handlowe) i zalozyc mi konto bo jeszcze nie mam, a ja bym chciala pojsc do kina na nowego Woodego Allena, ale nie wiem czy zdazymy wszystko zrobic bo jedziemy dopiero o 14, bo wtedy moga nas zawiesc i nie musimy taxowka, aaa wczoraj bylismy na imprezie i bylo super:)
pa
ps. Asiu jak tam postepy wykonczeniowe w mieszkanku?? kiedy sie wprowadzasz? jak sie "urzadzisz" to przeslij koniecznie jakies zdjecia bo jestem ciekawa ( w media marktcie nagrywaja na CD)


3 Comments:
a jak to czytalam juz mi sie jezyl wlos na karku ze zostalas zmuszona do popelnienia mordu na niewinnych zwierzatkach!
co do postepow to postepuja niekonczaco. jutro przychodzi pan od zaluzji (w sypialni strasznie w okna świeca latarnie) i bedziemy pertraktowac kolejne terminy. Wiecej szczegolow zapodam w najblizszym mailu :).
a te panie kraby to w koncu pazurki maja niebieskie czy czerwone?
pani kraby maja pazurki czerwone:)i na prawde widac duza ronznice miedzy paniam i panami
Post a Comment
<< Home