playland
Mimo wszystko polezelismy sobie na slonku, odmoczylismy sie w basenie, wiec w zasadzie nie bylo zle:) zdjecia wykonane jeszcze przed opalaniem, dlatego jestesmy tacy bladzi:)
Jutro juz ide do pracy, tyle tego wolnego:( lukasz juz dzis pracuje, wroci pewnie ok 3;30.
Kupilam sobie nowego Harrego Pottera, wiec zaraz zabiore sie za czytanie, przeczytalam dopiero kilka pierwszych rozdzialow, a juz uronilam łezkę, bo bylo smutno, kto czyta pewnie wie co mam namysli:( ah
prosze o jakies komentarze, wiem ze troche rzadko pisze, ale specjalnie nic sie nie dzieje , codziennie wstajemy ja ok 12, lukasz ok 13 jemy sniadanie, potem do sklepu, potem obiad i do pracy i tak codziennie;)


3 Comments:
Oj przeciez wszyscy sledza wasze losy bardzo uwaznie, masz pozdrowienia nawet od Pani Madzi z Frizz, u której byłam w ten czwartek. bardzo sie ciesze ze kupilas nowego Harry'go, zapisuje sie w kolejke do pozyczenia:). Słońcem sie cieszcie, bo u nas dzisiaj strasznie leje. Buziaki:)
CześC Milusińscy!!!
POCIESZENIE: wasze "nic się nie dzieje " to nic w porównaniu z Rzeszowem!!!tu kompletna nuda. Dzięki Bogu można żeglować nad Soliną ( to w szczególności robimy)
Szkoda, że nie możemy się do Was teleportować na małe party:D
Serdeczne POZDROWIENIA Aś & Raa
ooo hej :)dawno was nie slyszalam:) milego zeglowania w takim razie zycze:)
POZDROWIENIA
Post a Comment
<< Home